Nie numeruję tego wpisu , bo nie będzie w nim kolejnej akwareli.
Właśnie wróciłam Choszczna, z wernisażu wystawy moich akwareli. Jestem oczarowana atmosferą jaką stworzyli organizatorzy.
Relacja p.t. "Dorosła do malowania zapachu"->
I jeszcze kilka wpisów z księgi pamiątkowej:
Od jakiegoś czasu kusiło mnie rozpoczęcie projektu malowania jednej akwareli dziennie. Do tradycyjnej akwareli dołączyła "akwarela zamknięta w biżuterii"
wtorek, 25 listopada 2014
sobota, 22 listopada 2014
czwartek, 20 listopada 2014
środa, 19 listopada 2014
Nr 78, 19.11.2014r., "Próbki"
Wracam po ponad trzymiesięcznej przerwie przerwie. Powód? Wystawy.
Pierwsza, już niedługo, bo 25 listopada w Choszcznie, ładnym miasteczku w województwie zachodniopomorskim. Podczas wernisażu pokażę akwarele namalowane w ciągu dwóch ostatnich lat.
Druga. też niedługo, na początku roku 2015. Niestety, nie mam jeszcze namalowanych prac ... Za to kilka pomysłów. Będę je sprawdzać i część efektów pokażę na blogu.
Na razie zaczęłam od próbek kolorów ( od czegoś trzeba zacząć... ).
Pierwsza, już niedługo, bo 25 listopada w Choszcznie, ładnym miasteczku w województwie zachodniopomorskim. Podczas wernisażu pokażę akwarele namalowane w ciągu dwóch ostatnich lat.
Druga. też niedługo, na początku roku 2015. Niestety, nie mam jeszcze namalowanych prac ... Za to kilka pomysłów. Będę je sprawdzać i część efektów pokażę na blogu.
Na razie zaczęłam od próbek kolorów ( od czegoś trzeba zacząć... ).
poniedziałek, 1 września 2014
Nr 77, 30.08.2014r., "Szkicownik dla Reni ..."
Dużo miałam ostatnio różnych zawirowań - a z nich wynikał wręcz chroniczny brak czasu..
Ale na 30 sierpnia musiałam zdążyć!
Zrobiłam dla mojej koleżanki Reni szkicownik. Na okładce namalowałam gałązkę jarzębiny. Dla ochrony pokryłam warstwą lakieru akrylowego.
Jest to prezent z okazji jej pierwszej indywidualnej wystawy.
Jestem pod ogromnym wrażeniem obrazów przez nią wystawionych.
Relacja z wernisażu wystawy Renaty Ligockiej
Ale na 30 sierpnia musiałam zdążyć!
Zrobiłam dla mojej koleżanki Reni szkicownik. Na okładce namalowałam gałązkę jarzębiny. Dla ochrony pokryłam warstwą lakieru akrylowego.
Jest to prezent z okazji jej pierwszej indywidualnej wystawy.
Jestem pod ogromnym wrażeniem obrazów przez nią wystawionych.
Relacja z wernisażu wystawy Renaty Ligockiej
piątek, 22 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)







