środa, 29 kwietnia 2015

Nr 98, 28.04.2015r., "Zapach krochmalu"

Usiadłam sobie na tarasie, słonko świeciło... Może by coś namalować? Pigwowce cudnie kwitną! Stoliczek, wykrochmalona serwetka i gotowe!!!

Akwarela przedstawijąca gałązję pigwowca leżącą na wykrochmalonej serwetce
Akwarela, "Zapach krochmalu", 20cm x 30cm

środa, 22 kwietnia 2015

Nr 97, 20.04.2015r., "Pierwszy"

Był to ekstremalny test papieru Saunders Waterford 356g/m2 HP. 

A jak to się zaczęło?
Otóż zupełnie nie udała mi się akwarela i  wylądowała w KOSZU na śmieci. Ale po chwili powiedziałam sobie : "O Nie! Włożyłam go pod kran z ciepłą wodą i wyszorowałam szczoteczką do paznokci. Efekt był taki:



Pomyślałam : "Można przetestować jak papier zniesie takie ekstremalne znęcanie się?"
I nałożyłam warstwę maski.


Następnie pierwszą warstwę farby:


Później kolejne korzystając z techniki negatywowej.


Zdjęłam maskę.


Troszkę podmalowałam fragmenty maskowane



Wnioski: papier wytrzymały jak licho!!! Nie zmechacił się, Maskę przyjął i oddał dobrze! Farba nieźle płynęła ...


Ale sam obrazek bardzo taki sobie!!!  Ale eksperyment był ciekawy!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

sobota, 18 kwietnia 2015

piątek, 17 kwietnia 2015

piątek, 10 kwietnia 2015

Nr 90, 9.04.2015r., "Relacje 1"

Wczoraj odbył się wernisaż wystawy p.t. "Relacje". Bardzo dziękuję za przybycie, interesujące rozmowy, serdeczną atmosferę...
Pora odsłonić to , co było widoczne tylko przez dziurkę od klucza:




poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Co widać przez dziurkę od klucza?

Niestety nie mogę jeszcze pokazać moich obrazów namalowanych na wystawę. Ale mogę, chociaż troszeczkę, uchylić rąbka tajemnicy:

Fragment obrazu przygotowanego na wystawę p.t. "Relacje".

czwartek, 2 kwietnia 2015

Niedługo wystawa

Do naszej najnowszej wystawy przygotowywaliśmy się ponad rok. Najpierw były dyskusje, spotkania, ustalenia. Wreszcie został wybrany tytuł: "Relacje".
I trzeba było zmierzyć się z tym tematem. Czym są dla mnie relacje? Który aspekt wybrać? Co uwydatnić? Co pominąć? Myśli, myśli , myśli... Rodziła się pierwsza koncepcja... potem następne...

I jeszcze dylemat: jak je zrealizować?

Moczenie papieru, napinanie na deskę , pierwsze plamy farby, później kolejne. Gotowy pierwszy obraz. Drugi. Trzeci. Czwarty. I zraniona prawa ręka!  Czy uda się namalować piąty? Cóż ludzie malują stopami, ustami ...  Ja mam tylko unieruchomiony palec ... Musi się udać! I udało się!

Jeżeli ktoś jest ciekaw  efektów, to serdecznie zapraszam na wernisaż!

 "Relacje" -  wystawa grupy ZakazParkowania